UX — decyzje użytkownika
Nie uczymy się stron od nowa — scrollujemy, szukamy punktów zaczepienia, podążamy wzrokiem po znanych schematach (F-pattern), reagujemy na CTA. To są nawyki, które sami wypracowaliśmy jako użytkownicy — rolą projektanta jest je świadomie wykorzystać, a nie wymyślać wszystkiego od zera. Najlepiej działa wtedy, gdy od początku użytkownik „wie”, co zrobić dalej — a jednocześnie ma poczucie, że sam podejmuje decyzje.
UI — forma, która prowadzi
UI wynika z UX — musi być czytelne, znajome i oparte na schematach, które użytkownik już zna. To jednak właśnie w tej warstwie pojawia się „charakter” — miejsce na formę, detal i decyzje, które budują unikalność.
Nieustannie dążymy do tego, by wyróżnić się nie tylko ofertą, ale też sposobem jej prezentacji — i to jest kierunek, który warto świadomie definiować na etapie projektu. Paradoks polega na tym, że interfejs powinien być jednocześnie przewidywalny i rozpoznawalny — tak, by działał bez zastanowienia, ale zostawał zapamiętany.