Nie mamy nawet czasu zastanowić się, ile bodźców dociera do nas każdej godziny. Nie
potrafimy też dokładnie powiedzieć, dlaczego jedne uznajemy za warte uwagi.
A jednak
z jakiegoś powodu niektóre z nich zostają z nami na lata.
Czy to naprawdę wyłącznie
kwestia subiektywna?









